Witajcie!!

GotLink.pl

potem z zemsty podpalił? Nie wymagajmy od ludzi heroizmu, którego nam samym przeważnie brakuje. Że nie poszli na policję? A kto lubi tam chodzić? Zresztą policja wcale się nie rwie do interwencji w sprawie przemocy w rodzinie. Pamiętam taka sprawę, ze swojej praktyki sędziowskiej, że siedmioletnia dziecina boso, po śniegu

potrzebują, ten zasiłku, tamten umorzenia podatku. Wszyscy posyłają dzieci do gminnej szkoły. Córka szuka pracy. Ktoś wynajmuje od gminy salę na organizację wesel. Właściciel firmy budowlanej liczy na wygranie przetargu na remont dachu na ośrodku zdrowia. A rozmowa jest krótka – Kto nie ze mną, ten przeciw mnie i

Tego Wam potrzeba, nie jakiegoś tam bredzenia o tym, co się ważnego dzieje w Europarlamencie. Próbowałem parę razy tym zainteresować, ze skutkiem podobnym do zaproszenia na konferencję strassburskich dziennikarzy. Zero zainteresowania! Nie żądajcie więc, żebym sprawozdawał moją merytoryczną działalność. Już się nie dam wpuścić w te maliny. Będę atakował ukochaną

rządy większości, ale z szacunkiem dla praw mniejszości. W demokracji władza ma służyć wszystkim ludziom, a nie tylko własnym poplecznikom. W odniesieniu do jednoosobowych funkcji władczych znany jest standard ograniczenia ich do dwóch kadencji. Standardowi temu podporządkował się nawet prezydent Rosji Putin. Sądzę, że ten standard powinien dotyczyć także polskich samorządów.

,przybiegła na komisariat, że tata bije mamę. Tak się zastanawiali, tak gramolili, że tata mamę zabił. Chodzi po głowie myśl, że potrzebna jest specjalna policja rodzinna, która sprawdza sytuację dzieci w rodzinach i odpowiednio reaguje na stwierdzoną patologię. Popierałbym ten pomysł, gdyby nie to, że takie służby są już w niektórych

przywiezionym z andyjskiej wyprawy podróżnika Tuska. Przecież wiadomo, że ten rząd autostrad żadnych nie zbuduje. Kampania wyborcza miała swoje prawa - jak to zgrabnie ujął minister Grad - ale w cuda nie wierzy przecież nikt, a już najmniej ci, którzy je obiecywali. Teraz jest najlepszy i bodaj ostatni moment, żeby odpowiedzialność

,przybiegła na komisariat, że tata bije mamę. Tak się zastanawiali, tak gramolili, że tata mamę zabił. Chodzi po głowie myśl, że potrzebna jest specjalna policja rodzinna, która sprawdza sytuację dzieci w rodzinach i odpowiednio reaguje na stwierdzoną patologię. Popierałbym ten pomysł, gdyby nie to, że takie służby są już w niektórych

Wszystkie ideologie świata nie są warte jednej łzy zamęczonego dziecka – powiedział Albert Schweitzer. Dlatego dziś zostawiam politykę w obliczy tragedii 3,5-letniego Bartka, zakatowanego przez matkę i jej konkubenta. Kamienna Góra uczciła jego śmierć marszem milczenia. W takich sytuacjach chciałoby się raczej krzyczeć, niż milczeć. Zwłaszcza, gdy się słyszy, że sprawcom śmierci

krach, zwłaszcza w USA i w Wielkiej Brytanii i niestety czasem im odbija. Potrzebne im są statystyczne sukcesy, więc nierzadko szukają patologii na siłę. Jest mnóstwo skarg, że zabiera się dzieci z błahych powodów, czasem z powodu biedy. Czytaliśmy niedawno historię pewnego małżeństwa z Polski, któremu brytyjskie służby socjalne zabrały