Witajcie!!
przywiezionym z andyjskiej wyprawy podróżnika Tuska. Przecież wiadomo, że ten rząd autostrad żadnych nie zbuduje. Kampania wyborcza miała swoje prawa - jak to zgrabnie ujął minister Grad - ale w cuda nie wierzy przecież nikt, a już najmniej ci, którzy je obiecywali. Teraz jest najlepszy i bodaj ostatni moment, żeby odpowiedzialność
potem z zemsty podpalił? Nie wymagajmy od ludzi heroizmu, którego nam samym przeważnie brakuje. Że nie poszli na policję? A kto lubi tam chodzić? Zresztą policja wcale się nie rwie do interwencji w sprawie przemocy w rodzinie. Pamiętam taka sprawę, ze swojej praktyki sędziowskiej, że siedmioletnia dziecina boso, po śniegu
jakaś chociażby komisja etyki, jak wobec posłów, jakiś sąd honorowy, który mógłby przynajmniej napiętnować aroganta, który czyni źle. Takie komisje, złożone z radnych, mogłyby działać przy sejmikach województw, a wnioski o ukaranie kierowałby wojewoda. *** Oczywiście nie we wszystkich gminach dzieje się źle. Sądzę nawet, że w większości dzieje się dobrze. Nie
dziecko właściwie bez przyczyny. A może państwo macie jakieś pomysły, jak realnie chronić dzieci przed okrucieństwem, jakie je nierzadko spotyka w czterech ścianach rodzinnych domów? I czy zgadzacie się z moim poglądem, że sprawcy śmierci Bartka powinni być sądzeni jak zabójcy? Zapraszam do wymiany myśli, bo to temat poważniejszy niż ocena rządu Tuska
wypadku nie może wchodzić w grę odpowiedzialność za zabójstwo, tylko za śmiertelne pobicie. Ale jeśli ktoś katuje trzyletnie dziecko, do tego stopnia, że jego ciało zamienia się w sina i krwawą miazgę, to jest zabójstwo, w dodatku okrutne, a nie żadne tam pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Dziwię się, że ktokolwiek
zabronić klonowania zwierząt w celach gospodarczych. Żeby system kompensacji obejmował nie tylko straty bezpośrednie, związane z ubijaniem zwierząt, ale tez straty pośrednie, związane z załamaniem rynku. Nikt nie przeczyta deklaracji, z której jako autor jestem dumny, że ochrona zwierząt jest cywilizacyjnym i kulturowym wyzwaniem Europy XXI wieku. Już nawet nie wspomnę, bo
przywiezionym z andyjskiej wyprawy podróżnika Tuska. Przecież wiadomo, że ten rząd autostrad żadnych nie zbuduje. Kampania wyborcza miała swoje prawa - jak to zgrabnie ujął minister Grad - ale w cuda nie wierzy przecież nikt, a już najmniej ci, którzy je obiecywali. Teraz jest najlepszy i bodaj ostatni moment, żeby odpowiedzialność
krach, zwłaszcza w USA i w Wielkiej Brytanii i niestety czasem im odbija. Potrzebne im są statystyczne sukcesy, więc nierzadko szukają patologii na siłę. Jest mnóstwo skarg, że zabiera się dzieci z błahych powodów, czasem z powodu biedy. Czytaliśmy niedawno historię pewnego małżeństwa z Polski, któremu brytyjskie służby socjalne zabrały